Home

Alkoholizm to choroba - artykuł ze strony alkoholizm.eu

Trochę prawdy

Znikoma wiedza, jaką posiada nasze społeczeństwo na temat alkoholizmu (uzależnienia od alkoholu) i jego leczenia, stanowi doskonałą okazją do zarobienia pieniędzy na ludzkiej naiwności. Wiadomo bowiem, że kochające osoby skłonne są wydać ostatni grosz, a nawet zapożyczyć się, żeby tylko umożliwić bliskiej osoba wyzdrowienie z alkoholizmu i odzyskać ją dla rodziny. O tym bardzo dobrze wiedzą nie tylko specjaliści, ale także pseudospecjaliści i różnego rodzaju "naciągacze", którzy pod hasłem udzielania pomocy osobom cierpiącym starają się wyłudzić od nich możliwie dużo pieniędzy.

Obok placówek spełniających odpowiednie standardy, zarówno w prasie jak i w internecie szeroko reklamują się "kliniki", "lecznice" i "ośrodki", a także indywidualne osoby podające się za specjalistów od leczenia zarówno uzależnień jak i wszelkich innych przypadłości. Jedni proponują "wypróbowane" i "skuteczne" metody oparte (jak twierdzą najczęściej) na "amerykańskich" doświadczeniach albo "nowoczesne" leki, które jakoby są w stanie "wyleczyć" z alkoholizmu. Inni usiłują przekonać swoich klientów do tego, że potrafią ich "wyleczyć" przy pomocy "kodowania", "biorezonansu magnetycznego", "biostymulacji", "sesji reinkarnacyjnych", "mostu energetycznego", sesji "zbiorowej hipnozy", seansów "hipnozy w stanie czuwania" i wielu, wielu innych, zagadkowo brzmiących "metod". Jeszcze inni proponują kosztowne, kilkudniowe wyjazdy "terapeutyczne" do atrakcyjnych miejscowości turystycznych, powtarzane co parę miesięcy albo same tylko "odtrucia" zakończone "wszyciem" esperalu (patrz ogłoszenia prasowe: "aaaaaaaaaaaa odtrucia, esperal najtaniej"!!!!!!). Ogłoszeniodawcy nie wahają się przed zainwestowaniem poważnych kwot pieniędzy w reklamowanie swoich "metod" bo wiedzą, że pieniądze szybko im się zwrócą, ponieważ potencjalni klienci nie mają prawie żadnej wiedzy na temat sposobów leczenia uzależnienia od alkoholu i poddają się najchętniej takim metodom, których nazwy brzmią obco, a jednocześnie nie wymagają od nich specjalnego wysiłku. Z tego powodu, zarówno w prasie jak i w internecie spotykamy często sponsorowane, czyli wykupione przez reklamującą się firmę, miejsca z wywiadami ze "specjalistami" oraz pseudonaukowe wywody na temat niemal 100% skuteczności tych właśnie metod.
Szczególnie ostrożnie należy podchodzić do tych osób i do tych placówek, które reklamują się jako "najlepsze" albo "numer 1 w Polsce". Wiadomo przecież, że uznani specjaliści i dobre placówki nie potrzebują reklam, a jeśli już reklamują się to tylko po to, żeby wiadomo było jak się z nimi kontaktować. O ich skuteczności świadczą bowiem nie przechwałki, które najczęściej nie mówią prawdy, lecz ich zdrowiejący pacjenci.

Na szczęście już coraz mniej osób dyskutuje z opinią specjalistów ze Światowej Organizacji Zdrowia, którzy nie tylko uznali uzależnienie od alkoholu za chorobę, ale także za chorobę niezawinioną, przewlekłą i postępującą, na której powstanie złożyło się wiele czynników (biologiczne podłoże plus czynniki psychologiczne, duchowe i społeczne). Ze względu na wieloczynnikowość powstawania tej choroby jej leczenie musi przebiegać również na wielu płaszczyznach i stąd nie jest możliwe trwałe usunięcie objawów choroby przy pomocy leku, hipnozy, biorezonansu, "kodowania", akupunktury czy parodniowego wyjazdu w góry albo nad morze. Konieczna jest natomiast rekonstrukcja osobowości oraz nauka nowych umiejętności i zachowań, które zastąpią dotychczasowe, szkodliwe zachowania. Osiągnąć to można jedynie poprzez wielomiesięczną, systematyczną psychoterapię prowadzoną przez posiadających odpowiednie kwalifikacje i uprawnienia specjalistów terapii uzależnień, wg. określonego i uzgodnionego z pacjentem programu lub poprzez realizację samopomocowego Programu Dwunastu Kroków.

Niestety lenistwo, które bywa drugą naturą nie jednego z nas, skłania dość często do korzystania z pomocy "cudotwórców" i "czarowników" oferujących "metody" lecznicze, które nie wymagają od pacjenta prawie żadnego wysiłku, a jedynie określonej kwoty pieniędzy. Warto też wiedzieć, że sam fakt posiadania dyplomu lekarza czy psychologa nie daje gwarancji profesjonalizmu w leczeniu alkoholizmu i innych uzależnień, ponieważ na studiach ta tematyka traktowana jest niestety "po macoszemu". Zawsze trzeba upewnić się jakie kwalifikacje (przez kogo wydane dyplomy i certyfikaty) posiada terapeuta, a nie opierać się wyłącznie na tym, że posiada jakiś dyplom albo już komuś znajomemu pomógł, bo mógł to być tylko szczęśliwy zbieg okoliczności. Zdarza się niestety, że lekarz przeprowadzający odtrucie w domu jest osobiście zainteresowany dalszymi losami odtruwanego pacjenta głównie dlatego, że za skierowanie na "wszywkę" esperalu albo na wspomnianą wcześniej pseudoterapię, otrzymuje prowizję.

Zanim zdecyduje się Pan/i na wizytę u lekarza, który miałby pomóc w rozwiązaniu problemu uzależnienia, warto więc sprawdzić czy posiada on odpowiednie kwalifikacje. Zdarza się bowiem, że leczeniem uzależnień zajmują się lekarze, którzy nie posiadają żadnej specjalizacji albo specjalizację zupełnie nieprzydatną w tej dziedzinie (np. z organizacji zdrowia, z higieny czy z dermatologii).
Również warto sprawdzić czy lekarz bądź terapeuta uzależnień posiada certyfikat potwierdzający posiadanie umiejętności niezbędnych w leczeniu uzależnień i czy ma prawo przedstawiać się jako psychoterapeuta. Prawo do posługiwania się tytułem psychoterapeuty mają osoby posiadające: licencję Polskiego Towarzystwa Psychologicznego lub certyfikat Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego . Należy pamiętać, że posiadanie licencji PTP lub certyfikatu psychoterapeuty PTP nie oznacza wcale, że dana osoba potrafi leczyć uzależnienia.

Bardzo często otrzymuję telefony z pytaniami o prywatne placówki zajmujące się odtruciami czy terapią alkoholizmu. Na ogół odpowiadam, że nie ma sensu szukać placówek prywatnych, bo placówki publiczne po pierwsze leczą dobrze, po drugie jakość ich usług jest kontrolowana przez NFZ, a po trzecie leczenie w nich jest nieodpłatne. Jednocześnie staram się uświadomić osobie pytającej, że zarówno sukces terapeutyczny jak i porażka to wspólne "dzieło" pacjenta i terapeuty. Najlepszy terapeuta nie jest w stanie pomóc osobie, która nie realizuje jego wskazówek i zaleceń. Z kolei, pragnący wyzdrowieć pacjent ma małe szanse na wyzdrowienie, jeżeli trafi na złego terapeutę. Jeżeli ktoś uważa, że nie ma szczęścia do terapeutów - powinien próbować zdrowieć poprzez zwrócenie się po pomoc do wspólnoty samopomocowej opartej na Programie Dwunastu Kroków, jaką są Anonimowi Alkoholicy .


dr n. med. Bohdan T. Woronowicz
specjalista psychiatra
certyfikowany specjalista terapii uzależnień
certyfikowany superwizor psychoterapii uzależnień